Pod Brukiem Leży Plaża

Biuletyn warszawskiej Antify

Rewolucja jest kobietą – białoruską, kreatywną i nieugiętą

W Białorusi trwa rewolucja, której prawie nikt się nie spodziewał. Zaczęła się w maju, mimo że większość usłyszała o niej dopiero w sierpniu, po wyborach prezydenckich. Dopiero wtedy krew na białoruskich ulicach zwróciła uwagę świata.

Między 9 a 13 sierpnia 2020 roku zatrzymano w Białorusi niemal 8000 osób. Część z nich do teraz znajduje się w więzieniach, pięć osób zginęło, w tym jedna została zastrzelona, a dwie pobite na śmierci. W tym momencie ponad 80 osób uznawanych jest za zaginione, i prawdopodobnie nigdy nie zostaną odnalezione.

Mimo to Białorusini i Białorusinki się nie poddają i od miesięcy walczą o wolność. Ich trud i determinacja są powszechnie podziwiane – po miesiącach zaostrzonych represji zmagania wciąż są pokojowe, próżno szukać w nich nacjonalistycznych haseł. Białoruskiemu społeczeństwu przewodzą kobiety, i na ulicy, i na salonach.  Swietłana Cichanouska i Maria Kalesnikowa stały się bohaterkami, którym już teraz oddolnie dedykowane są place i ulice w białoruskich miastach.

Białorusini i Białorusinki zadziwiają swoją świadomością i kreatywnością. Walka musi być pokojowa, bo w przeciwnym wypadku zagraża im rosyjska interwencja, dlatego bezustannie szukają nowych sposobów na radzenie sobie z opresją i wypychanie reżimu z własnego kraju.

Szczególnie w tym ostatnim miesiącu wykazali się wyjątkową pomysłowością w tworzeniu nowych taktyk oporu i sposobów pomocy wzajemnej.

W niecały miesiąc Białorusini stali się, jako społeczeństwo specjalistami od funkcjonowania w internecie. Przy częstym odłączaniu internetu musieli posiłkować się manipulowaniem proxy oraz VPN-em, by móc się w ogóle kontaktować.

Przy przygotowywanych całymi dniami blokadach ich marszów bieżąca komunikacja była i jest kluczowa w wymijaniu milicyjnych blokad. Ludzie idąc na demonstracje nie wiedzą, dokąd zmierzają, bo kierunek pochodów jest określany na bieżąco – tak by zminimalizować ryzyko starcia z uzbrojonym OMON-em.

Internet odgrywa również kluczowa rolę w namierzaniu i identyfikowaniu sprawców opresji. Dziś najgroźniejszą bronią protestujących jest zrywanie masek oprawcom, którzy są identyfikowani w przeciągu kilku-kilkunastu godzin, a po tym ich prywatne życie i ich najbliższych zamienia się w piekło.

Obchodzenie blokad sieci daje możliwość stałego monitorowania sytuacji w Białorusi, szczególnie efektów strajków. W niecały miesiąc pracowniczkom i pracownikom udało się nadwyrężyć system do tego stopnia, że bez putinowskiej zapomogi prawdopodobnie padłby już po kilku tygodniach. Otwarte strajki szybko zamieniły się w strajki włoskie – to kolejny sposób na uniknięcie bezpośrednich pobić i zatrzymań.

Natomiast, gdy dochodzi do zatrzymań, to podstawową formą obrony są znane ludzkie łańcuchy utrudniające służbom wyłapywanie poszczególnych osób. Gdy te środki nie wystarczają do aktywnej obrony włączają się kobiety zasłaniające mężczyzn swoimi ciałami. OMON-owcy do niedawna mieli opory, by stosować wobec nich tak intensywną przemoc jak wobec mężczyzn. Jednak od jakiegoś czasu przełamali tę moralną barierę i brutalnie zatrzymują również kobiety, tak jak robili to między 9-12 sierpnia. W takich wypadkach uczestniczki protestów wspólnie łączą swoje głosy i przeraźliwym piskiem próbują odepchnąć od siebie milicyjne kordony. Wbrew pozorom jest to niezwykle skuteczny środek ochrony.

Po demonstracjach i protestach Białorusini i Białorusinki organizują się, by zrzucać się na pomoc ofiarom reżimu – czy to finansową, czy doraźną. System pomocy wzajemnej w Białorusi przez ostatnie pół roku przeszedł na poziom powszechnego i wspólnotowego wysiłku utworzenia właściwie równoległego państwa. Wsparcie przyjmuje też formę kulturową, ludzie wspólnie tworzą murale, grafiki i w każdy możliwy sposób przejmują przestrzeń publiczną umieszczając w niej historyczne biało-czerwono-białe flagi. Same działania jak i ich efekty dają poczucie wspólnoty i nieodległego zwycięstwa.

Aleksander Pogończyk


Categorised as: Bez kategorii



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *