Pod Brukiem Leży Plaża

Biuletyn warszawskiej Antify

Przedwojenny antyfaszyzm

Bojówka PPS

Tak samo jak nacjonalizm, tak i antyfaszyzm nie zaczął się wczoraj. Nacjonalizm zawsze mógł liczyć na konkretną odpowiedź od grup i osób, które nie godziły się na współistnienie tej gangreny. Pozwolimy sobie przypomnieć dwie relacje pochodzące z czasów niezwykle ważnych dla walki z narastającym skrajno-prawicowym zagrożeniem – Rewolucji 1905 roku i czasów II RP. Należy zwrócić uwagę, że obie sytuacje opowiadają o działaniach władz, dla których skrajna prawica jest idealnym narzędziem, aby zwalczyć postępowe ruchy emancypacyjne i ekonomiczne. Czas może się zmieniać, ten mechanizm nie.

1. Próby wywołania pogromu przez carską Ochranę w czasie 1905 roku i odpowiedź robotników łódzkich we wspomnieniach Juliana Tuwima:

[…] niewiele rozumiałem z tego, co się dzieje. Zrozumiałem dopiero, i to na całe życie, gdy któregoś dnia Mania przybiegła zdyszana z dołu i oznajmiła od progu: Przyjechała z Rosji Czarna Sotnia [1]. Będą dziś w nocy rżnąć! Pamiętam stroskaną minę Ojca, pamiętam tajemnicze szepty po kątach, słowa: samoobrona, milicja obywatelska, straż domowa… W kuchni państwa Moderów ułożono nas na żelaznym łóżku służącej i drżąca matka z Antosią i dobrą panią Teodorą Kunowską, przy świetle małej naftowej lampki, wypatrywały przez okno, szepcząc między sobą, czy nie nadchodzą już od strony Pańskiej.

Robotnicy obawiając się pogromów, powołali wspólnie grupy samoobrony patrolujące miasto. Grupy te zostały uzbrojone w siekiery, tasaki, łomy, zabierając je ze sobą nawet w miejsce pracy. Gdy 13 grudnia 1905 jedna z takich grup zaalarmowała o pojawieniu się Czarnej Sotni na ulicach Górnej i Zarzewskiej, na Górny Rynek przybyło 50 000 uzbrojonych robotników. Do pogromu oczywiście nie doszło, a Goniec Łódzki z 14 grudnia donosił: „Kiedy przez całe miasto przebiegł trwożny krzyk Czarna Sotnia działa, lud robotniczy jak jeden mąż porzucił zajęcia i wybiegł na ulicę, a by w razie potrzeby nieść pomoc napastowanym”.

Władze carskie chcąc skanalizować gniew społeczeństwa, który tak żywo się ukazał w 1905 roku na terenie całego imperium, postanowiły podsycić nastroje antysemickie, nie cofając się nawet do inicjowania pogromów. Najbardziej znanym tego typu wydarzeniem z tego czasu jest Pogrom białostocki, który pochłonął życie 82 osób narodowości żydowskiej. W przypadku Łodzi, niezwykle ważnego ośrodka przemysłowego, władze przez prawie dwa lata próbowały wywołać niepokoje społeczne i złamać solidarność robotników różnych wyznań i narodowości. Między innymi do Łodzi zostali sprowadzeni członkowie Czarnej Sotni – skrajnie prawicowej, reakcyjnej organizacji, która na terenie całej Rosji dopuszczała się notorycznych ataków antysemickich i politycznych. Tym razem się im się nie udało.

2. Udział endeckich bojówek w marcu 1936, w pacyfikowaniu protestów studenckich przeciwko podwyżkom czesnego, które w praktyce eliminowały możliwość studiowania dla osób z biednych rodzin (komunikat z jednodniówki PPS):

Dziś zrana koło godz. 9-tej opanowane przez endecję kierownictwo okupacji ogłosiło komunikat, odwołujący strajk i wzywający młodzież do natychmiastowego opuszczenia Politechniki.

Komunikat głosił, ze czesne zostanie obniżone prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku, a obecnie młodzież otrzymuje kilkudniowe przedłużenie terminu płatności.

Na oświadczenie to młodzież odpowiedziała burzliwym protestem. Padły okrzyki: „Hańba!” „Zdrada!” „Okupujemy aż do zwycięstwa!”

W kilka chwil później wśród protestów ogółu młodzieży, nie wyłączając narodowców, bojówki endeckie przystąpiły do wyrzucenia najaktywniejszych propagatorów strajku aż do zwycięstwa, rekrutujących się z młodzieży: socjalistycznej, demokratycznej, lewicowej i chłopskiej.

Widząc, że kierownictwo przekształca akcję ekonomiczną w hecę faszystowską, ogół młodzieży demonstrował swoje oburzenie.

O godz. 12-ej po wezwaniach Salskiego [lider oenerowski, a w czasie II WŚ  przewodniczący Komitetu Wykonawczego Grupy Szańca – red.] i nowego rektora Chrzanowskiego bojówki endeckie przystąpiły do „ewakuowania” Politechniki.

W drugiej połowie lat 30-tych coraz bardziej narastała współpraca między władzą sanacyjną a obozem endeckim.  Rządowy Obóz Zjednoczenia Narodowego (OZN) nie mogąc sobie poradzić z brakiem poprawy sytuacji ekonomicznej kraju i dążeniami demokratycznymi społeczeństwa, sięgnął do sprawdzonych sojuszników. Dość powiedzieć, że w wyborach samorządowych 1938 roku w wielu miejscach doszło do sojuszu wyborczego Obozu Zjednoczenia Narodowego z Stronnictwem Narodowym. Równocześnie młodzieżówka OZNu, Związek Młodej Polski, była współtworzona przez działaczy ONR-Falanga. To właśnie oni byli używani do ataków na działaczy społecznych, związkowych i politycznych, których działalność nie podobała się władzy.

Mało znanym dzisiaj faktem są przygotowania do przeprowadzenia na jesieni 1937 roku tzw. Nocy św. Bartłomieja – zamachu stanu, w którym doszłoby do zamordowania ponad 1500 działaczy opozycyjnych (na liście znajdował się nawet Prezydent Mościcki) oraz aresztowania podobnej liczby. Jako główne narzędzie do przeprowadzenia zamachu miała zostać już wspomniana Falanga Bolesława Piaseckiego. Jedynie dobra organizacja sił antyfaszystowskich, w tym gotowość klasowych związków zawodowych do przeprowadzenia strajku generalnego w obliczu zagrożenia oraz presja ze strony zachodnich działaczy, pozwoliła na zapobiegnięcie takiemu scenariuszowi.

Wspomnień, relacji i dokumentów opisujących historyczne tło jest mnóstwo. Nie możemy zapominać o tych wszystkich, którzy przed nami stawiali opór i starać się kultywować tę chlubną tradycję. Pamiętajmy, tak samo jak nacjonalizm brał się z konkretnych warunków społecznych, tak i antyfaszyzm nie wziął się znikąd – był realną odpowiedzią na nienawiść i zwalczanie oddolnych działań przez władzę rękami skrajnie prawicowych siepaczy.

Więcej w kolejnych numerach!


Categorised as: Historia



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *