Pod Brukiem Leży Plaża

Biuletyn warszawskiej Antify

Opowieść listopadowa z morałem

f257-tmp

We wtorkowy poranek 10 listopada 2015, na wiadukcie kolejowym nad ulicą Kruczkowskiego w Warszawie pojawił się kilkunastometrowej długości napis „witamy uchodźców”. Skoro Polska w ciągu ostatnich 8 lat przyjęła około 1500 uchodźców, a kolejne tysiące czekają na rozpatrzenie ich wniosków – warto ich powitać inaczej, niż tylko urzędowym komunikatem. Taki komunikat jest istotny zwłaszcza wobec obecnego stanu debaty publicznej, w której lęk przed pojawieniem się obcych jest wykorzystywany przez prawie wszystkie ugrupowania polityczne do mobilizowania gniewu społecznego. Na tej fali chcą popłynąć zwłaszcza nacjonaliści. Ich nienawistne hasła mają być dla młodych Polaków (Polek w mniejszym stopniu) sposobem na odzyskanie poniewieranej w codziennych zmaganiach z kapitalizmem godności. Wszystko według zasady: dostajesz baty od silniejszego? Oddaj słabszemu, poczujesz się mocny. Dlatego ten napis miał być wyzwaniem dla otumanionych nacjonalistycznym bełkotem uczestników (bo uczestniczek tam niewiele) marszu niepodległości. Jak zareagowali na niego, chlubiący się swoją antysystemowością, organizatorzy marszu?

 d0ef-tmp

10 listopada po południu, na trasie marszu kręciło się mnóstwo żołnierzyków ze straży marszu, upewniając się, że żaden element rzeczywistości nie zakłóci jedynej prawdziwej narracji, serwowanej przez über-nacjonalistów. Widocznie w jej ramach nie ma miejsca na ludzką solidarność, oddolnie zorganizowaną chęć powitania uchodźców. Aby zwalczyć wraże siły, mogące zburzyć niezmącony krytyczną refleksją porządek w głowach żołnierzyków marszu, zwrócono się do… policji.

b991-tmp

Tak, organizatorzy marszu poprosili policję o pomoc w usunięciu niewygodnego hasła. Pod osłoną kilku policyjnych suk napis został bohatersko zamalowany białą farbą. Z tego wynika kilka istotnych kwestii. Po pierwsze, to kolejny dowód na prawdziwość tezy, że nacjonaliści i policja to jebana koalicja. Po drugie, w kraju, w którym na murach swastyki, krzyże celtyckie i napisy ‘żydzi do gazu’ trwają sobie nieniepokojone wiele lat, najbardziej wywrotowy, a zatem wymagający pilnego zniszczenia, okazuje się napis ‘witamy uchodźców’. Po trzecie, policja i organizatorzy marszu ręka w rękę dbają o to, żeby jakiekolwiek komunikaty podważające tępą nacjonalistyczną frazeologię nie dotarły do osób na nią podatnych. Nie przeszkadza im reklamowa orgia – mimo haseł o wyrywaniu polskiej duszy z okowów bezideowego społeczeństwa konsumpcyjnego. Nie przeszkadzają elitarne sklepy dla bogaczy – będący na trasie walecznych młodzianów Vitkac po raz kolejny wyszedł z marszu bez najmniejszego choćby zadrapania. Nie przeszkadzają im też korporacje eksploatujące ludzi i środowisko – po marszu jego żołnierze zgodnie ruszyli do macdonalda. Tym, co ich boli jest solidarność między ludźmi.

1af1-tmp  7f7a-tmp

Dlatego raczej nie zdziwi Was, co stało się z napisem ‘solidarność zamiast nacjonalizmu’, który pojawił się tego samego 10 listopada wieczorem na miejscu jednej z tak ulubionych przez marsz reklam wielkoformatowych. Służby porządku, jak prawdziwa policja myśli, zadbały, żeby 11 listopadowy marsz przeszedł przez miasto wyczyszczone z głosów przeciwstawiających się systemowi. Został tylko rynek, naród i bóg.

b67b-tmp  untitled-1

Żyjemy w kraju, w którym w siłę rośnie ruch, który w miejsce poniewieranej godności ma do zaoferowania tylko nienawiść i dumę z rzeczy, na które nie ma się wpływu. Jeśli pozwolimy na wymazanie ze sfery publicznej każdego komunikatu wskazującego, że solidarność może być ważniejsza od egoizmu (narodowego, indywidualnego, rynkowego), to obudzimy się w faszyzmie. Gdzie bogatszy/prawdziwszy Polak będzie, w imię haseł głoszonych przez proroków rynku/narodu, kopać biedniejszego/innego.

Zadbajmy, żeby w tym roku do sterylnego świata nacjonalistów wdarło się trochę więcej świeżego powietrza. Weź farbę, markera, ulotkę, szablon, wałek i idź na ulice. Rozjebać nacjonalistyczno-policyjną cenzurę.

jakub


Categorised as: Felieton



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *