Pod Brukiem Leży Plaża

Biuletyn warszawskiej Antify

Uwielbienie dla krwawych generałów – Pinochet i polscy nacjonaliści

SCH02 - SANTIAGO (CHILE), 11/12/06.- Jóvenes hacen el saludo nazi frente al ataúd del ex dictador chileno Augusto Pinochet Ugarte hoy, lunes 11 de diciembre, mientras es velado en la Escuela Militar del Libertador Bernardo O'Higgins. Pinochet murió a la edad de 91 años ayer, 10 de diciembre de 2006, a las 14:15 horas (17:15 GMT), en el Hospital Militar tras estar una semana afectado de una infarto al miocardio y un edema pulmonar. De acuerdo a lo comunicado oficialmente por el Gobierno y el Ejército, Pinochet no recibirá honores de Estado en su funeral, pero el Ejército le rendirá los honores que su reglamento dispone para los ex comandantes en jefe. La misa fúnebre está fijada para el mediodía del martes y posteriormente, el cadáver de Pinochet será incinerado y sus cenizas entregadas a su familia. EFE/Ian Salas

11 września 1973 roku, w Chile wojsko dokonało zamachu stanu obalając tym samym demokratycznie wybrany, lewicowy rząd Salvadora Allende. Na czele wojskowej junty stanął Augusto Pinochet. W ciągu 16-tu lat trwania jego dyktatorskich rządów zamordowano tysiące przeciwników politycznych, dziesiątki tysięcy poddanych było torturom, a setki tysięcy musiało opuścić kraj. Za systematyczne łamanie praw człowieka Pinochet został potępiony niemal na całym świecie i pod koniec życia musiał stanąć przed trybunałem w Santiago. W 2013 roku, w 40-tą rocznicę krwawego zamachu, nie było w Chile ani jednego głosu (jak niegdyś) usprawiedliwiającego dyktatora i jego okrucieństwo. Chilijczycy, czy to z prawicy czy to z lewicy, są zgodni co do tego, że „nigdy więcej…”. Mimo to, dla skrajnej prawicy w Polsce, Pinochet nadal jest bohaterem, a rocznica jego śmierci godna upamiętniania. Początki tej publicznej sympatii sięgają końcówki lat 90., gdy Michał Kamiński, Marek Jurek oraz Tomasz Wołek polecieli odwiedzić swojego „bohatera” do Anglii, gdzie Pinochet został zatrzymany. Także dla współczesnego pokolenia polskich narodowców z Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej i ONR Pinochet nadal jest „rycerzem”.

Warto zwrócić uwagę na parę paradoksów z tym związanych. Narodowcy wiele razy poddawali krytyce imperializm amerykański, ingerencje USA np. w wojnę domową w Syrii, a także służalczość polskich władz wobec Ameryki . A przecież powszechnie znanym faktem (m. in. dzięki ujawnionym tajnym dokumentom CIA) jest to, że zamach stanu w Chile był inspirowany, zaplanowany i sfinansowany przez ówczesny rząd Stanów Zjednoczonych. Polscy narodowcy hołdują marionetkowym dyktatorom latynoskim, wyniesionym do władzy przez USA, krytykując zarazem współczesny imperializm tego kraju. Paranoja!

Kolejny absurd w czczeniu Pinocheta przez takie postacie jak Robert Winnicki jest związany z tzw. aspektem „tożsamościowym”, także będącym na sztandarach narodowców. Lewicowe ruchy społeczno-polityczne w Chile, a właściwie na całym kontynencie latynoamerykańskim, cechowały się (i nadal tak jest) dość silnym aspektem „tożsamościowym” rozumianym jako przywiązanie do własnej, różnorodnej kultury i tradycji. W latach 60-tych, a w szczególności za czasów rządu Salvadora Allende, bardzo prężnie rozwijały się lewicowe projekty i inicjatywy twórcze, przeciwstawiające się wszechobecnej, komercyjnej tandecie oraz popkulturze amerykańskiej (tej samej przecież patologii tak krytykowanej obecnie przez narodowców w Polsce). Dyktatura brutalnie rozprawiła się z lewicowym ruchem “tożsamościowym”. Książki palono na stosie, artystyczne murale niszczono, utwory związane ze słynnym nurtem „Nowej Piosenki Chilijskiej” zostały zakazane, twórców represjonowano, mordowano (jak Victora Jarę) lub zmuszano do emigracji… Wszechobecna komercyjna tandeta i popkultura amerykańska wróciły, tyle że tym razem wymieszane z tekstami o szowinistycznych i rasistowskich treściach, rodem z chilijskiej armii pod dowództwem, ukochanego przez Winnickiego, Augusta Pinocheta.

14302694_10207230659869560_596308380_n-png

Na tym nie kończy się jednak nacjonalistyczna głupota. Od jakiegoś czasu polscy nacjonaliści propagują akcję „swój do swego po swoje” namawiającą do kupowania produktów u polskich producentów, by pieniądze nie trafiały do zagranicznych korporacji, lecz do rodzimych przedsiębiorców. Rząd prezydenta Salvadora Allende został obalony głównie dlatego, że odważył się sięgnąć po swoje, czyli, po chilijskie kopalnie miedzi i innych cennych minerałów, znajdujące się wówczas w rękach amerykańskich korporacji, oraz po banki, fabryki i ziemie w posiadaniu zagranicznego kapitału. Augusto Pinochet Ugarte, bombardując pałac prezydencki i wprowadzając przy pomocy terroru i zbrodniczych metod neoliberalny porządek działał w obronie interesu zagranicznych korporacji i międzynarodowej finansjery. Ale jak widać naszym narodowcom kupującym „swoje u swoich” jakoś to nie przeszkadza.

Paranoja, głupota, zakłamanie? Ignorancja? Może hipokryzja?

Jedynie hasło „Odliczajcie życia chwile szykujemy dla Was Chile!”, jedno z ulubionych haseł polskich narodowców, nie pozostawia wątpliwości: chodzi o krew, zwyczajną ludzką krew.


Categorised as: Historia


One Comment

  1. Julianna pisze:

    Po koncercie przeprowadzono wywiad z dwoma muzykami Brigadira,  ktory bedziecie mogli przeczytac juz niebawem na lamach portalu 161 Crew, a pozniej w wersji papierowej ukaze sie on w periodyku Pod brukiem lezy plaza , ktory wydawany jest przez aktywistow z Antyfaszystowskiej Warszawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *