Pod Brukiem Leży Plaża

Biuletyn warszawskiej Antify

Po wydarzeniach w Kolonii

mehrere-hundert-frauen-und

Europa, zamiast uderzyć w fundamenty seksizmu, odbudowała skansen rasizmu

… zażenowane i sfrustrowane tym faktem kobiety, przede wszystkim w Niemczech, wezwały pod koniec stycznia do rozpoczęcia na nowo debaty na temat następstw i wniosków z sylwestrowych zajść. Debata ta, jej nowa odsłona, należy się całej Europie. W pierwszej kolejności tym społecznościom, które cały styczeń szamotały się mentalnie w gęstej mgle absurdów. Z całą pewnością potrzebna jest polskiemu społeczeństwu, które po wydarzeniach w Kolonii podryfowało w swojej rasistowskiej łódeczce hen daleko w otchłanie ksenofobicznej krainy, wiosłując przed siebie z niesamowitym zapałem napędzanym po części podkurczoną analizą, po części czystą nienawiścią.

To właśnie u nas wyparto najmocniej wszelkie racjonalne wnioski, jakie mogły płynąć z tych wydarzeń. Samą debatę można tu więc w zasadzie zacząć od nowa. A raczej od posprzątania pogorzeliska, jakie zostawiły po sobie tak realna przemoc seksualna sylwestrowej nocy, jak i doklejona do niej rasistowska otoczka. Wśród animatorów ksenofobicznej narracji sami starzy znajomi: media, jak zawsze odpowiedzialność społeczna najwyższych lotów, armia samozwańczych ekspertów z internetu i oczywiście zastępy narodowych radykałów. Ci ostatni, na wieść o sylwestrowym molestowaniu seksualnym i próbach gwałtu aż podskoczyli z radości (!) i od tygodni celebrują te wydarzenia niczym święto narodowe. Ich entuzjazm pod tytułem „muzułmanie zaatakowali białe kobiety!” był tak szczery, że nawet niespecjalnie próbowali go przykryć strategiczną troską i oburzeniem o los kobiet.

Co można na razie z całą pewnością powiedzieć o tych wydarzeniach? Ofiarami przemocy były kobiety, a sprawcami mężczyźni. Mężczyźni napastowali w grupach. Większość z nich, jeśli nie wszyscy, pochodziła z rodzin o imigranckich korzeniach.  Wśród podejrzanych są też obywatele Niemiec i USA. Mniejsza część podejrzanych mężczyzn przybyła do Europy stosunkowo niedawno, większa część mieszka tu dosyć długo. I jedna ważna kwestia: sytuacja towarzyszyły specyficzne okoliczności, którym należy się dokładnie przyjrzeć.

Niespotykana skala wydarzenia

…nadmuchiwana bez końca. Na tym kończą się fakty znane pod koniec stycznia. Cała reszta to siejące niesamowity zamęt interpretacje, mity i propagandowe wycieczki. Nie jest np. jasna skala całego zdarzenia. Była to na pewno przemoc zbiorowa. Na razie nic nie potwierdza jednak, jakoby sytuacje przytaczane z Bielefeld, Stuttgartu, Hamburga czy innych miast dały się jednoznacznie powiązać z tymi z Kolonii. Oczywiście łączy je przemoc seksualna wobec kobiet. Przemoc, która ma miejsce rok w rok w wielu europejskich miastach, choć przypadki te są dużo rzadziej zgłaszane na policji i nigdy nie nagłaśniane przez media, gdyż to „niezręczne” zaczynać każdy kolejny rok od meldunków z sylwestrowego molestowania wzdłuż i wszerz Europy.
„Skoordynowana akcja zakrojona na wiele miast” – czy tak faktycznie było czy nie, brzmi „ciekawiej” niż „tylko grupowe molestowania” w jakiejś nudnej Kolonii. Dorzucanie do wydarzeń w Kolonii czego się da, byle tylko skala rosła i nie było chwili na zadanie wnikliwych pytań – oraz notoryczne upraszczanie przekazu – te dwa elementy stały się znakami rozpoznawczymi tej „post-Kolonia(lnej)” debaty.

BERLIN - MAY 8:  Supporters of the right-wing NPD political party gather on the 60th anniversary of the surrender of Nazi Germany to Allied forces May 8, 2005 in Berlin, Germany. An estimated 3,500 neo-Nazis took place in the demontsration that ended peacefully. Across Europe nations are marking and celebrating the anniversary of the end of World War II.  (Photo by Carsten Koall/Getty Images)

Młodzi mężczyźni z Afryki Północnej

…jako nowy cel nagonki. Debatę zdominowała rasistowska maniera spłaszczania, redukowania i ujednolicania osób o pewnych cechach. W kilka dni zredukowano realne pochodzenie, narodowość i wyznawaną religię setek tysięcy mężczyzn, do jednego tworu. W debacie publicznej pojawili się nagle jako niepoliczalni „młodzi mężczyźni z Afryki Północnej”. Pojawili w konkretnym kontekście – domniemanych sprawców ataków na tle seksualnym. W ciągu tygodnia, miliony mężczyzn o wyglądzie subiektywnie podobnym do sprawców, stało się stygmatyzowaną i wrogą „Europejczykom” grupą. Albo inaczej: stali się nią jeszcze bardziej, bo uprzedzenia te podsycane były od dawna.
Widać doskonale, że europejska prawica nie zawraca już sobie głowy jakimkolwiek precyzyjnym definiowaniem swych wiecznych fobii. Na potrzeby rasistowskiej kontrofensywy „młody mężczyzna z Afryki północnej” stał się zarazem „uchodźcą” (nikt nie docieka, czy nim jest, czy nie, i z jakich powodów), imigrantem (gdy trzeba ich przedstawić jako problem sam w sobie) i oczywiście muzułmaninem (czytaj: potencjalnym dżihadystą). Wystarczy, by chłopak wyglądał „arabsko” i staje się wszystkim, co chce w nim widzieć prawa strona. Oczywiście „muzułmański mężczyzna” jest przede wszystkim okrutny wobec kobiet, więc jako „domniemany uchodźca” powinien wrócić skąd przybył. Z kolei jako „imigrant, który wcześniej czy później złamie prawo” powinien zostać prewencyjnie wydalony. Ponieważ zachodzi wielkie prawdopodobieństwo, że wszyscy muzułmanie zostaną terrorystami, uznaje się, że już teraz powinni zostać poddani obserwacji.

Wizja białej Europy
…budowana na upokorzeniu kobiet. Gdyby cały alarm po Kolonii wywołany był niepokojem o bezpieczeństwo kobiet, gdyby faktycznie najwięksi krzykacze krzyczeli w obronie kobiet, a nie w interesie ksenofobicznych wizji, nigdy walka z seksizmem nie stałaby się świętem rasizmu. Czy ktoś, kto nie chce cierpienia kobiet, może chcieć cierpienia uchodźców? Dziesiątki tysięcy niemieckich kobiet dały temu najlepszy dowód wychodząc w połowie stycznia na ulice w obawie o swoje bezpieczeństwo, ale też zaniepokojone rasizmem i nagonką na imigrantów we własnym kraju. Ale prawica i realne, moralne wartości to mrzonki.

A jeśli wśród napastników z Kolonii byli uchodźcy z Syrii, co wciąż jest tylko domniemaniem, to o czym to świadczy? Jeśli by się okazało, że byli to wyłącznie uchodźcy przyjęci do Europy w ostatnich miesiącach, co mało prawdopodobne, to o czym to świadczy? Czy każdy gest solidarności, każde uratowane życie, każda pomoc ze strony mieszkańców Niemiec wobec uchodźców w ostatnim półroczu –były błędem? Oczywiście, że nie. Ale tak by chcieli to przedstawić ci, którzy każdą ludzką tragedię, także ból, strach i upokorzenie wielu kobiet, instrumentalizują na potrzeby wizji rasistowskiej, białej Europy.

3e373bcce9885d5ed3a3cb45ba3cc3d65c42f992

Ogłosić fiasko integracji

…i zapomnieć podać siebie jako główną przyczynę. Także w polskiej sieci pojawił się grad fejków odnośnie „muzułmańskich/arabskich napaści seksualnych”, wyssanych z archiwalnych źródeł i przedstawionych jako aktualne wydarzenia. Czy wszystkie dodatkowe manipulacje pomniejszają w jakikolwiek sposób ocenę realnych zajść sylwestrowych? Oczywiście, że nie. Natomiast kreują efekt paniki i wzrost nastojów rasistowskich do tego stopnia, że nagonka i pogromy wobec imigrantów w Europie wydają się uzasadnione dla coraz szerszej rzeszy ludzi. To jest podsycanie rasizmu, które wcześniej czy później przyniesie kolejne ofiary śmiertelne.

Intelektualne zaplecze ma tworzyć tutaj teza o „zakończonym fiaskiem wieloletnim eksperymencie integracji imigrantów w Niemczech” powielana w polskich mediach bez zastanowienia. Nikt nie kwapi się aby podać główną przyczynę domniemanego fiaska. A to dlatego, że jest nią przede wszystkim blokowanie od lat nowych ustaw regulujących procesy przyjmowania przybyszy. Chodzi o ustawy, które zarówno usprawniałyby ten proces jak i silniej wspierały szanse przybyszów na rozpoczęcie godnego życia w nowym miejscu. I kto te ustawy od lat blokuje? Dokładnie ci, którzy najgłośniej dziś krzyczą o fiasku integracji. Otwarci rasiści i ci krypto. I najgorsza wiadomość: jest ich coraz więcej.

2016 lat po narodzinach Chrystusa okazuje się

…że przemoc seksualną importuje się do Europy z zewnątrz. Europejscy rasiści całe życie koncentrują się na atakowaniu inicjatyw feministycznych. Dla zasady, gdyż są lewicowe. Atakują oczywiście i te przeciwdziałające na co dzień przemocy seksualnej. Jednak gdy można użyć jednorazowo postawy anty-seksistowskiej dla własnej rasistowskiej nagonki, stają się awangardą walki z seksizmem uznając napaści seksualne w Kolonii za sygnał do ataku na ich sprawców.

Od początku roku implikują oni gdzie i jak się da, jakoby seksizm i przemoc seksualna importowane były do Europy z zewnątrz. Wszystkim, którzy próbują powstrzymać te absurdalne teorie, przypominając w kontekście zajść w Kolonii wszechobecność i ciągłość przemocy seksualnej w Europie, zarzucają relatywizowanie nowych zagrożeń. Za tym wszystkim kryje się nieartykułowana nigdzie głośno chęć prawicy do zrzucenia z siebie współodpowiedzialności za wszechobecny seksizm, poprzez przyklejenie go do kwestii uchodźców. Bardzo wyrafinowana strategia, gdyż uderza jednocześnie w wyjątkową solidarność jaką rozbudziła w sobie jesienią część niemieckiego społeczeństwa oraz w rząd niemiecki za jego względnie pro-imigracyjną politykę ostatniego okresu.

0,,18984784_303,00

Nowe oblicze przemocy seksualnej

… może nie takie nowe jednak? Wszyscy czują, że w Kolonii wydarzyło się coś innego niż znamy. Ale co dokładnie? Przemoc seksualna wobec kobiet, także ta o charakterze grupowym, na pewno tym nie jest. W samych Niemczech odnotowuje się rocznie około 8000 gwałtów, przy czym zdecydowana większość przypadków nie jest w ogóle rejestrowana. Szacuje się, że w Europie wśród kobiet po 16 roku życia, ok. 13%  staje się ofiarami takiej przemocy. Mówimy więc o milionach przypadków. Kluczem do odnalezienia dręczącej wszystkich „specyfiki” zajść w Kolonii wydaje się być analiza okoliczności, w jakich dochodzi do tego typu sytuacji. Oczywiście będzie to miało sens tylko pod warunkiem, że nie zostanie ona zredukowana do przypadków, w których sprawcami są mężczyźni pochodzący w Afryki Północnej czy Maghrebu, bo wówczas stracimy z horyzontu, bagatela, 95-99% gwałtów dokonywanych przez mężczyzn w Europie.

O nowym obliczu zajść w Kolonii ma świadczyć fakt, że w napastnicy zbijali się w grupy. To jest oczywiście istotny element. Warto się jednak zastanowić dlaczego tak się działo. Biali, europejscy mężczyźni, napastując kobiety na co dzień, w wielu różnych sprzyjających im sytuacjach, ewidentnie nie szukają sylwestrowego tumultu. Tylko sporadycznie zbijają się w bandy aby złapać kobietę za pośladek. W innych przypadkach nie muszą korzystać z ochrony tłumu, gdyż chroni ich „normalność” i powszechność tego co robią. Chroni ich biała skóra, chroni ich to, że czynią to na okrągło, że przyzwyczaili do tego swoje otoczenie, że jest to, niestety, część europejskiej kultury i do pewnego stopnia jest to publicznie akceptowane oraz sporadycznie sankcjonowane.

Im więcej strachu tym mniej solidarnych odruchów

…i większa siła przebicia teorii spiskowych i post-faszystowskich rozwiązań. Wydarzenia w Kolonii wzbudziły wiele emocji i przyciągnęły uwagę masy ludzi w Europie. Chciało by się powiedzieć – to najlepsze, co się mogło stać po czymś tak paskudnym. Niestety, w dużej mierze całe to zainteresowanie i emocje należy przypisać ksenofobicznym i rasistowskim pobudkom. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że setki innych zbiorowych aktów przemocy, które miały miejsce w europejskich społeczeństwach w ostatnich latach, jak choćby ciągłe ataki nacjonalistycznych band na imigrantów w Polsce, kompletnie nie zainteresowały większości społeczeństwa?

Oczywiście wiele osób o zdrowym podejściu do złożonych procesów społecznych, także odczuło niepokój i niepewność po wieściach jakie dotarły z Kolonii. Niepokój uzasadniony nie tylko skalą seksistowskiej przemocy, ale też coraz bardziej dramatyczną sytuacją w regionie: wojną w Syrii, terrorem dżihadystów, upokarzającymi warunkami życia w Afryce, masowymi zatonięciami na drogach ucieczki, sytuacją w obozach przejściowych dla uchodźców w środku zimy, sytuacją na granicach UE, problemami społeczeństw europejskich z właściwym przyjęciem dużej ilości uchodźców, wzrostem rasizmu i brutalnej ksenofobii w Europie, etc. Ludzie próbujący w jakikolwiek sposób mierzyć się z tą lawiną problemów odczuwają frustrację i niepokój już od dawna. Ale właśnie ze względu na tę złożoność, potrzebny jest spokój, rozsądek i solidarnościowe podejścia w reakcjach, by kara nie spadła na niewinne osoby. Skrajna prawica doskonale zdaje sobie z tego sprawę i konsekwentnie spokój ten burzy, spekulując według scenariusza: im więcej strachu tym większą siłę przebicia mają wszelkie teorie spiskowe i post-faszystowskie rozwiązania.

635775184480455305

Kogo więc molestowano seksualnie w Kolonii
…kobiety czy konserwatywną, skrajną prawicę? Przyglądając się reakcjom konserwatywnej oraz skrajnej prawicy w Polsce i Europie, ciężko oprzeć się wrażeniu, że to nie kobiety były ofiarami przemocy seksualnej w Kolonii, ale europejska prawica. To oni chcą się mścić i dyktować warunki, to oni wzywają do linczów i kolektywnego karania, to oni chcą zaostrzać prawo, to na nich trzeba zwrócić teraz uwagę. Co z tego, że wiele kobiet domaga się otworzenia zupełnie nowej debaty społecznej po Kolonii, gdyż ta zdominowana przez prawicę, sama w sobie ma charakter seksistowski?

Dużo ważniejsze jest to, jak bardzo zgwałceni przez grupę oprychów z Kolonii są polscy narodowcy, niemieccy neonaziści z NPD czy francuscy nacjonaliści z Frontu Narodowego.
Przedstawianie się w roli ofiar jest kolejną manierą skrajnej prawicy. To oni, neofaszyści, są przecież najbardziej uciskanymi społecznościami na kontynencie. Walczą o wolność słowa, której esencją jest posiadanie absolutnej racji po to, by w przypadku gdy ich poglądy ktoś uzna za dyskryminujące, podnieść krzyk o powrocie totalitaryzmu i prześladowań. Mania prześladowcza jest o tyle łatwa do zrozumienia, że ludzie ci czerpią energię do życia z prześladowania innych. Nie inaczej w przypadku Kolonii. Od początku dostrzegli tam wielki spisek, master-plan zakrojony na całą Europę, skomasowany atak na „europejskie wartości” i na nich samych, trochę gubiąc w tym wszystkim pryncypialny szczegół: sami na co dzień reprodukują męski szowinizm nakręcający przemoc wobec kobiet. Ot taki szczegół.

Polowania na imigrantów
…nowym lekarstwem na seksizm w Europie. Sam fakt, że w Kolonii zgłosiło się tak wiele kobiet, które stały się ofiarami sylwestrowej przemocy, utwierdza w jednej rzeczy: gdy zaczyna się krytyczna, publiczna debata o przemocy seksualnej mężczyzn wobec kobiet, wzrasta odwaga kobiet aby mówić i zgłaszać takie przypadki. To bardzo istotne, właściwie oczywiste, ale jakby zgubione w całej debacie. Jak bardzo jednak zgniłe moralnie musi być społeczeństwo, które gotowe jest zacząć ofensywną debatę publiczną o seksizmie jedynie wtedy gdy może ten seksizm zepchnąć na barki imigrantów i uchodźców?!

Oto nowym lekarstwem na seksizm w Europie stają się polowania na imigrantów – pragmatyczne podejście białego faceta, który używając przemocy w Kolonii próbuje się oczyścić i udowodnić swoją wyższość. Tylko wyższość nad kim? Nad imigrantami? I udowodnić komu? Kobietom?

Lukrecja Sugar


Categorised as: Analizy



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *