Pod Brukiem Leży Plaża

Biuletyn warszawskiej Antify

Potrzebny nam taniec rewolucyjny

tumblr_mekndlIxtN1r09qs1o1_500
Tekst nadesłany przez czytelniczkę:
--------------------------------

Projektem mężnie stawiającym czoła zakusom zgniłego zachodu na świętość polskiej rodziny oraz ogólnie pieszczonej tradycji jest Konferencja „Ratyfikacja konwencji Rady Europy o przemocy wobec kobiet – następstwa dla jednostki, społeczeństwa i państwa”. Zorganizował ją zatroskany parlamentarny zespół na rzecz ochrony życia i rodziny. Na pierwszy rzut oka wszystko w porządku, nie? Czegóż innego broni konwencja RE o przemocy, jeśli nie życia i rodziny? Otóż okazuje się, że nie broni, a wręcz przeciwnie, dokonuje świętokradczego zamachu. Uderza, według opinii Marka Kuchcińskiego, który postanowił patronować imprezie, w filary cywilizacji europejskiej. Jeśli dobrze rozumuję, filarem cywilizacji europejskiej jest zatem przemoc i właściwie nie mogę całkowicie temu zaprzeczyć. Aczkolwiek mam wrażenie, że Europa jakoś się do tego niechętnie przyznaje i mogłaby panu Markowi mieć za złe. Dopatrzył się też w konwencji sprzeczności z konstytucją, co prowadzi nas do logicznej konkluzji, że wobec tego stanowi sama w sobie inną konstytucję; rzecz by można: kontrkonstytucję. Inny z tych znawców praw człowieka, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia Antoni Szymański, nazywa rzecz po imieniu „jeśli sprzeciwiamy się ustawom o mowie nienawiści czy korekcie płci, to musimy pamiętać, że wszystkie te rzeczy zwarte są w konwencji. Ta konwencja to konstytucja gender”.

Właściwie to co jest nie tak z ustawami o mowie nienawiści czy korekcie płci, chciałoby się zapytać, chociaż może nie pana Marka i może nie pana Antoniego. Nie warto też o takie rzeczy pytać Prezesa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Aleksandra Stępkowskiego, który z trwogą zauważa, że konwencja traktuje istniejący ład społeczny jako przyczynę przemocy wobec kobiet i zakłada jego zmianę, podczas gdy w konstytucji deklarujemy przywiązanie do tradycji. Pomysł, by w ramach ćwiczenia intelektualnego rozważyć mniejsze przywiązanie do tradycji bądź też zadać sobie pytanie, czy istniejący ład społeczny jest idealny, odrzućmy jednak jako zbyt śmiały. Ostatecznie, panowie są bardzo zajęci prezesowaniem, wiceprezesowaniem i wicemarszałkowaniem, mają pełne ręce malin, z którymi nacierają na panoszący się gender, obolałe ramiona od wspierania filarów cywilizacji europejskiej i zdrętwiałe nadgarstki od więzów z tradycją. Nie zaprzątajmy ich ślicznych główek bardziej skomplikowanymi zagadnieniami.

Póki sobie zawiązują zespoły i organizują konferencje, możemy się pośmiać, chociaż naturalnie chciałabym, by moje podatki poszły na coś innego. Niemniej nie upatrywałabym w tym elementu bardziej szkodliwego niż odeśmianie sobie pośladków. Bardziej martwi mnie to, że wicemarszałek, że Gowin, że Królikowski, że oni wszyscy są w rządzie – wybranym pośrednio przez nas jako liberalniejszy od PiSu. W ciągu kilku lat nastąpiło radykalne przesunięcie na prawo.

My mamy komfort demokracji – może nieudolnej, może niedojrzałej, ale jednak co kilka lat mamy szansę zmienić to towarzystwo i przynajmniej przez chwilę łudzić się, że ktoś spełni swoje wyborcze obietnice. Możemy wyjść na ulice w Manifie lub Marszu Równości. Możemy prowadzić blogaski, takie jak mój, obśmiewać tych durniów i nie spotkać się z przykrzejszymi konsekwencjami niż męczący dyskutant w internecie.

Myślę, że doczekamy się ratyfikacji konwencji. Przeszła właśnie pierwsze czytanie i mimo protestów opozycji jest procedowana. Oto powody, dla których należy ją wprowadzić.
tylko 30% kobiet składa zawiadomienia o przemocy
Co trzecia dorosła Polka doświadczyła przemocy fizycznej lub seksualnej przynajmniej raz w życiu. Co roku ofiarą przemocy fizycznej lub seksualnej pada 800 tys. kobiet.
Jedna piąta kobiet w Polsce doświadcza przemocy psychicznej ze strony męża lub partnera.
Co roku około 30 tys. Polek zostaje zgwałconych. W większości przypadków sprawcami gwałtu są osoby znane ofierze, np. mąż, partner, krewny lub znajomy. Policja w 2011 r. zidentyfikowała jedynie 1498 przestępstw zgwałcenia, co stanowi około 5 proc. wszystkich gwałtów.
95 proc. sprawców przemocy domowej to mężczyźni, a 91 proc. ofiar stanowią kobiety lub dzieci.
Co roku w Polsce w wyniku tzw. nieporozumień rodzinnych traci życie około 150 kobiet oraz około 30 dzieci. Dla porównania w Hiszpanii, gdzie mieszka prawie 10 mln więcej osób, w 2011 r. w wyniku przemocy ze strony obecnego lub byłego partnera zginęło 61 kobiet.
Dane te pochodzą z policji oraz z badania wykonanego przez prof. Beatę Gruszczyńską z Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej UW i Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.

W innych krajach kobiety mogą protestować konspiracją, ucieczką z kraju lub tańcem na ulicach. To dla nich tańczyliśmy 14 lutego, w Warszawie przy Metrze Centrum. Taniec nie ma bezpośredniego wpływu na prawo, ale fajnie wygląda w kamerach, przyszło trochę dziennikarzy i spytało, po co tańczymy. Powiedziałyśmy, że przeciw przemocy, za te, które nie mogą walczyć same.

Poza tym – taniec w tłumie daje ogromne poczucie solidarności. A solidarności potrzebują i te, które doświadczają lub są świadkami przemocy, i aktywistki. Wszystkie. Wszyscy.

Może bardziej niż kiedykolwiek.

Katarzyna Paprota


Categorised as: Analizy



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *